Podwójna gra
Dzieci, które powinny być dla rodziców największymi skarbami dzisiaj mają całkiem jasno i precyzyjnie obmyślony plan, jak przechytrzyć dorosłych. Często okazuje się, że aby nasze dziecko zrobiło to czego od niego wymagamy, musimy podarować mu prezent lub przynajmniej coś obiecać.
Tylko wówczas, w wielu sytuacjach uda nam się z dzieckiem dogadać. Ale dzieci są bardzo sprytne, i na tego rodzaju metody nie dają się dziś nabrać. Ponadto sami realizują swoje daleko idące plany. Zaczyna się od tego, że jeśli dorosły chce, aby dziecko wzięło się za naukę lub odrobiło lekcje – obiecuje mu złote góry, to, że do jego pokoju trafią piękne szablony malarskie i naklejki ścienne odmieniające wygląd każdego wnętrza i wiele innych. Po chwili namysłu dziecko stwierdza, że podporządkuje się woli ojca czy matki, ale z okazji chce skorzystać już teraz. Dalej wiemy co się dzieje. Biedny ojciec czy biedna matka robi co możliwe by zadowolić dziecko, a ono, po skorzystaniu z oferty po prostu odwraca się do rodzica plecami. Cóż. Tak nie wolno, ale czy dzieci to w ogóle interesuje? Co powinniśmy zrobić? Przede wszystkim rozmawiać. Tak przynajmniej mówią psychologowie. A oni – miejmy nadzieje – znają się na rzeczy.
08.12.2011. 13:03

